Zmarł Marcin Ziębiński

Z niedowierzaniem, które już po chwili przerodziło się w ogromny żal, przyjęliśmy wiadomość o nagłym o nagłym odejściu Marcina Ziębińskiego, który choć nie należał do naszej gildii, to był przyjacielem, kolegą po fachu, reżyserem, a także scenarzystą. Nasze drogi zawodowe, ale także prywatne często przecinały się z jego ścieżkami, bywał obecny w naszym życiu, teraz zniknął pozostawiając po sobie przestrzeń, której nie da się już zapełnić. Marcinie miałeś robić Lema, obyście się spotkali zatem z panem profesorem gdzieś Tam na niezmierzonych wodach Solaris. Składamy najcieplejsze wyrazy szczerego współczucia rodzinie i najbliższym Marcina. Spoczywaj w pokoju.

Przewijanie do góry